25 rzeczy, które musisz wiedzieć jadąc do Dubaju

co musisz wiedzieć jadąc do Dubaju

Co kraj to obyczaj, a już w krajach arabskich to w ogóle. Obiecuję Wam, że przed wyjazdem do Dubaju dostaniecie tuzin rad od znajomych i 100 przestróg od rodziny na temat tego, że nie można nosić szortów, trzymać się za ręce a obiad w restauracji kosztuje co najmniej 1000. Dlatego mamy dla Was to wszystko co naprawdę musicie wiedzieć jadąc do Dubaju.

1. Stroje

To chyba pierwsze co przychodzi nam do głowy kiedy myślimy o wyjeździe do krajów arabskich: te długie szaty i jeszcze cholera mają tam tak gorąco. Dress code jest tu zdecydowanie bardziej restrykcyjny, ale nie taki diabeł straszny. Warto się zakryć od ramion do kolan, albo wziąć ze sobą chustę. W bardziej tradycyjnych częściach miasta docenicie zakryte nogi kiedy wszyscy w koło będą zasłonięci po szyję, za to w miejscach bardziej turystycznych np. w Dubai Marina i w okolicach Burj Khalifa spotkasz mnóstwo ludzi ubranych jak na sopockim Monciaku: szorty i goły pępek. I w szlafroku też się kąpać nie trzeba. Na plaży i na basenie przyda się zwykłe bikini. Są miejsca, gdzie wejść można tylko zakrytemu od stóp do głów, ale przeważnie na miejscu wypożyczycie taki strój za darmo.

Abu Dhabi Meczet Szejka Zayeda (4)

2. Buziaki i trzymanie się za ręce

Buziak tylko dla dzieciaka, a za rękę tylko z mężem 🙂 Za publiczne okazywanie uczuć grozi nawet kara chłosty, choć bardziej realny jest nasz dobry, znajomy mandat. Niektóre hotele nie przyjmą w jednym pokoju par, które nie są małżeństwem (oficjalnie wszystkie), niektóre tego nie sprawdzą, a niektóre przymkną oko.

3. Waluta

Walutą w ZEA jest dirham, przelicznik to ~1:1. Dirham jest w tabeli walut niewymienialnych NBP co oznacza, że po powrocie do Polski wymiana waluty będzie co najmniej trudna albo nie możliwa. Więc albo hulaj dusza kantora nie ma, albo to co zostanie wymieńcie na lotnisku.

4. Taksi

Taksówki w Dubaju są tańsze od Ubera.

5. Uber

Większość Uberów to Leksusy 😉 Możecie zamówić też Uber Hopper czyli śmigłowiec, a co!

6. Restauracje

Przekrój restauracji i cen jest chyba nieograniczony. Od obiadu za 20 dirham w prostej knajpce prowadzonej przez hindusa w starym Dubaju po hamburgera z wielbłąda z drobinkami 24 karatowego złota w wytwornej restauracji w modnej dzielnicy.

7. Jedzenie

W Dubaju można spróbować pysznie i niedrogo kuchni z całego świata. Polecamy kuchnię malezyjską, libańską i indyjską. Soki w restauracji w wersji wyjściowej to soki świeżo wyciskane 🙂

8. Autostop

Jazda na stopa to w Emiratach przestępstwo.

9. Tankowanie

Tankuje się przez okno. Nawet nie wysiadacie, odkręcacie szybkę, mówicie Panu za ile i dajecie pieniądze. I nie myjcie sami szyb, bo pracownik, który powinien to zrobić może mieć kłopoty. Dodatkowa informacja, która może Was ucieszy: paliwo jest bardzo tanie, za pełny bak płaciliśmy około 70 dirhamów.

10. Prąd

Kolejny kraj z dziwnymi kontaktami. Weźcie przejściówki do brytyjskich gniazd. Za 10-20 dirham kupicie przejściówkę też na miejscu w sklepie wszystko po 10.

11. Zdjęcia

Polując z aparatem na ujęcia bądźcie czujni, tu obowiązują inne zasady robienia zdjęć ludziom, zwłaszcza kobietom. Kobietę zawsze powinniście zapytać czy zgadza się być na zdjęciu, teoretycznie nawet wtedy gdy jest częścią tak zwanego tłumu. A tu na naszym januszowym zdjęciu z wakacji Pani Policjantka, która chętnie zgodziła się na zdjęcie.

 

 

Tak wiem zdjęcie słabe jak barszcz (zwłaszcza taki, który ja ugotowałam), ale musicie przyznać, że mundur zasługuje na zaprezentowanie na blogu. Pani Policjantka zgodziła się pewnie z racji pełnienia funkcji reprezentacyjnej, Panie Niepolicjantki będą pewnie mniej chętne do pozowania do zdjęć.

12. Taksówki i przedziały dla kobiet

W Metrze i w tramwaju są specjalne przedziały tylko dla kobiet i dzieci. Jeśli przez przypadek facetowi zdarzy się wejść, do takiego przedziału nie spotka się ze zbiorowym wzburzeniem i natychmiastowym ukamienowaniem, możliwe że nikt nie zwróci nawet na to uwagi, ale to łatwy sposób żeby zarobić mandat. Różowe taksówki to taksówki dla kobiet. Panowie pojadą tą taksówką tylko w towarzystwie Pań. Miejsc tylko dla kobiet jest więcej. Na plaże Al Mamzar nie weszliśmy, bo w poniedziałki jest dzień tylko dla kobiet. Więc jeśli ktoś ma uważać na to gdzie wchodzi to faceci.

13. Obyczaje

Widok Panów witających się pocieraniem nosa, spacerujących obok siebie z zarzuconą ręką na ramię drugiego może was zdziwić, ale pamiętajcie nie przyglądajcie się długo bo to niegrzeczne 🙂

14. Alkohol

Ponieważ muzułmanie nie mogą kupować alkoholu Wam też będzie trudniej. 1,5 litra można przywieźć w walizce, można wypić drinka w barze ale żeby kupić flaszkę czy zwykłą puszeczkę piwa w sklepie trzeba mieć pozwolenie. W niektórych Emiratach alkoholu w ogóle nie można mieć przy sobie (Szardża).

15. Ramadan

Ramadan to tu wielka sprawa. Muzułmanie poszczą od świtu do zmierzchu. W tym czasie nie jedzą, nie piją i nie palą. A co to oznacza dla Was? Post obejmuje też myśli więc z ulic znika wszystko co mogłoby wodzić na pokuszenie. Nie powinniście jeść, pić i palić w publicznych miejscach. Ogródki restauracyjne z dymiącymi sziszami na ten czas znikają z ulic. Restauracje są otwarte, ale zasłony będą zaciągnięte.

16. Deszcz i śnieg

To się naprawdę może zdarzyć. Nam się zdarzyło. Co się dzieje na drogach bez kanalizacji kiedy popada? Nam w małym wozie z wypożyczalni było momentami trochę strasznie. Zwłaszcza kiedy na zalanej drodze zrobił się mały koreczek, a woda sięgała powyżej progu…

W czasie deszczu nie wybierajcie się do wadi czyli starych wyschniętych koryt rzek i wąwozów, bo po ulewie zamiast piasku i kamieni jest tam rwąca rzeka.

Śnieg też się zdarza, rok temu spadł na najwyższym szczycie ZEA na Jebel Jais 🙂

17. Piasek w powietrzu

Nawet w bezchmurne dni widoczność może być ograniczona przez unoszący się w powietrzu piasek. Więc o ile pogodę raczej macie gwarantowaną to widoki nie koniecznie.

18. Płatne parki

Spora część parków w Dubaju jest płatna. Za wejście zapłacicie kilka złotych więc nie zdziwcie się na widok bramek.

19. Angielski wszędzie, ale z przymrużeniem oka

Po angielsku dogadacie się wszędzie i chyba z każdym, ale nie oznacza to, że będzie łatwo. Taka ilość akcentów, dialektów i łamańców językowych może być wyzwaniem w skutecznej komunikacji. Na pewno pomogą ręce i zdolność przekładania myśli na gesty. Ja najbardziej lubię zwrot: too much good Sir (chociaż i tak musielibyście to usłyszeć 😉 to dopiero robi wrażenie).

20. Pustynia

Mimo, że Dubaj nieustannie walczy hektolitrami wody by nie stać się spowrotem pustynią, to wcale nie tak łatwo na własną rękę, bez pomocy biura się na pustynię dostać, bo pustynia jest ogrodzona. Na pustynię warto się wybrać. Jeśli też chcecie dostać się tam na własną rękę to przeczytajcie: Jak się dostać na pustynię w Dubaju, gdzie wrzuciłam mapę do jednej z naszych miejscówek.

Dubai Desert Conservation Reserve (7)

21. Entertainer

To popularna aplikacja, którą kupujecie, a potem dostajecie w niej sporo naprawdę wysokich zniżek. Nie takie w stylu jak kupisz za dwieście złotych to masz 5 zł rabatu na następne zakupy, ale np. zamawiając w restauracji dwa dania płacisz za jedno. To samo z biletami wstępu do popularnych atrakcji. Aplikacja nie jest tania kosztuje ok 500 dirham (Entertainer Dubaj) teraz na stronie jest promocja: 295 dirham. Opłaci się tylko jeśli planujecie dużo płatnych atrakcji. Jeśli szukacie alternatywy w stosunku do drogich, biletowanych przybytków, też mamy coś dla Was:

<<< 7 nieoczywistych atrakcji Dubaju i okolic, których nie znajdziecie w przewodnikach>>>

22. Czym są Emiraty

Dubaj to jeden z 7 emiratów w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Emiraty to jednostki terenu ZEA. Każdy Emirat ma swojego Szejka – Emira, swoje prawo i własny stosunek do zachodnich gości. Dubaj jest najbardziej liberalnym emiratem, dlatego wyjeżdżając poza Dubaj szczególnie pamiętajcie żeby chować klaty, szpyty (tak podobno się teraz mówi na siłowni na nogi) i ramiona.

23. Dubaj ma swoją Alaskę

Dubaj ma swoją eksklawę czyli taką Alaskę: Hatta. Jest to część Dubaju, do której dojedziecie przez Szardżę i Adżman. Dubaj ma też swoje góry, właśnie tu w Hattcie.

24. Szejk

Twarze szejków Dubaju i Abu Dhabi będą się patrzeć na was wszędzie. Z obrazów w restauracjach, hotelach, sklepach, z murali na ścianach budynków, plakatów, flag, pamiątek, a nawet z iluminacji na Burj Khalifa najwyższym budynku świata. Oficjalny tytuł tych gości to Emir, ale przyjęło się, że są tytułowani Szejk czyli głowa rodziny. Szejk Abu Dhabi to prezydent ZEA, a Szejk Dubaju to premier.

25. Nasz klient nasz Pan

W Dubaju momentalnie zliczasz awans na Madam albo Sera. Obsługa w hotelach, na stacjach benzynowych, w sklepach będzie Was tak nazywać. Boy hotelowy zabierze Ci plecak i nawet małą torbę, na stacji benzynowej nie pozwolą Ci samemu zatankować, a w sklepie spakować zakupów. Przyjmowanie aż tak daleko posuniętej formy obsługi, która wręcz zamienia się w służalczość może być dla Was krępujące. Dla nas też było, ale przyjmij tą pomoc. Inaczej zabierasz tym ludziom pracę, wręcz czują się obrażeni, bardzo nie chcieliby żeby ich szef pomyślał, że są niepotrzebni.

Zato tam gdzie obsługują rodowici Emiratczycy: na lotniskach, w urzędach, instytucjach nie licz na uśmiech, wyrozumiałość i sprawność w załatwieniu problemu.

Dubaj, jak się przekonaliśmy, nie jest tylko krajem dla bogatych. Ale o tym opowiem Wam innym razem, bo to materiał na długi ale bardzo ciekawy i zaskakujący materiał.

No i teraz kolej na Was. Dajcie znać co jeszcze dopisalibyście do tej listy. Co Was w Emiratach zaskoczyło?

Przybijamy Wam piąteczkę. Do zobaczenia!

Sylwia Kołpuć
Sylwia Kołpuć
spostrzegawcza, trochę nieśmiała, podatna na nastroje i klimaty, ze skłonnościami do zachwytu i melancholii, autorka większości tekstów na blogu

4 Komentarze

  1. Bo chcieć to móc napisał(a):

    A ile za helikopter? 🙂 Super wpis 🙂 osobiście uwielbiam takie ciekawostki 🙂

    • Sylwia Kołpuć napisał(a):

      Oj tego nie sprawdzaliśmy nawet 😀 przypuszczam, że nie taka przejażdżka nie zmieściłaby się nam w budżecie 😉

  2. Eve72 napisał(a):

    Co do punktu 3 nie do końca się zgadzam. Np. we Wrocławiu i Katowicach widzialam kantory, które wymieniają dirhamy.

    • Sylwia Kołpuć napisał(a):

      To zdecydowanie dobra informacja dla mieszkańców Katowic i Wrocławia, oby jak najwięcej takich miejsc. My w Trójmieście próbowaliśmy w kilku kantorach, w banku też nie wymieniają, a potem trafiliśmy w internecie na listę walut niewymienialnych gdzie widnieje dirham. Trochę zachodu i zamrożona gotówka. Jeśli trafi się kantor, który wymienia dirhamy to super, ale może się też zdarzyć że w pobliżu miejsca gdzie mieszkasz takiego kantoru nie ma. Wymiana kasy tam na miejscu może oszczędzić zachodu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *