Dzień 13. Dwa miejsca: Monument Valley i Navajo National Monument. Są położone dość blisko siebie, oba znajdują się na terytorium Indian Navajo i oba są związane z historią tego ludu. Mogłoby się wydawać, że wiele łączy te dwa niezwykłe miejsca, ale nasze spotkania z nimi były zupełnie inne.

Navajo National Monument

W kanionach ciągnących się na terenie tego monumentu są ukryte trzy dawne osady indiańskie. Jedną z nich, Betatakin, zbudowaną w niecce skalnej, można zobaczyć z oddali po przejściu krótkiego (1,3 mili) szlaku. Na końcu ścieżki jest lornetka, która nawet trochę przybliża (przynajmniej nie trzeba wrzucać monety żeby się przekonać, że nie i tak nie działa). Jeśli macie w plecaku własną lornetkę to tu na pewno się przyda. Igor nie był za bardzo zainteresowany oglądaniem starodawnych domostw, tylko odnotował fakt ich istnienia, chyba spodziewał się czegoś innego sądząc po minie i po tym, że lornetkę wolał skierować w dolinę w poszukiwaniu kaktusów, które liczył całą drogę. Z resztą kaktusy to obok kamieni i amerykańskiej flagi motyw przewodni naszej wyprawy. Gra w ich liczenie umilała nam wędrówkę po szlakach, także tu, czy jazdę samochodem.

Dawne indiańskie puebla to nie jedyna zaleta tego terenu. Sam kanion jest piękny. Najlepszy widok roztacza się podobno z punktu obserwacyjnego Aspen Forrest. Podobno, bo mimo, że chcieliśmy tam dotrzeć po drodze musieliśmy pomylić szlaki i w rezultacie piękno doliny kanionu podziwialiśmy z Canyon View Trail, czyli, jak nazwa wskazuje, też z nienajgorszego do tego celu miejsca.

Monument Valley – Run Forrest, Run

Monument Valley znacie pewnie z filmów. Chyba zawsze w filmach, w których bohater jedzie samochodem przez Amerykę przejeżdża przez Dolinę Monumentów. Te strome skalne formacje pamiętają doskonale nie jeden western. Nieuniknione było, że Forrest Gump podczas swojego biegu trwającego 3 lata 2 miesiące i 14 dni też tamtędy przebiegnie i że uchwycą to filmowe kamery.

Ten motyw przejeżdżania doliną w zasadzie oddaje istotę tego miejsca, bo zwiedza się ją właśnie w taki sposób: przejazdem.

Monument Valley to park plemienny nie narodowy, więc nawet jeśli masz Annual Pass wjazd na teren parku jest płatny. Trochę zastanawialiśmy się czy płacić i wjeżdżać. W końcu wjechaliśmy i zapłaciliśmy. Po kilku kilometrach dojechaliśmy do parkingu gdzie asfaltowa droga się skończyła i zmartwiliśmy się, że trzeba będzie wykupić jakąś podwózkę. Ale nie trzeba było, dalej wiodła nieutwardzona droga, która po kilku milach zrobiła się wyboista, więc jeśli nie macie samochodu nadającego się do jazdy taką drogą wycieczkę lepiej odpuścić. My dojechaliśmy do punktu, z którego widać skały Three Sisters – Trzy Siostry, gdzie Indianin jeździł na koniu, z taryfikatorem opłat za zdjęcie, gdzie były indiańskie paciorki, wisiorki i szkiełka. Potem zawróciliśmy zanim trasa stała się jednokierunkowa, żeby nie utknąć w jakimś dołku po zmierzchu.

„Ten” widok, na trzy najsłynniejsze monumenty rozciąga się już z parkingu. Zaraz obok jest kemping, gdzie wschód słońca za tymi skałami widać pewnie wprost z namiotu.

Co ciekawe krajobraz wykorzystany w wielu filmach – ten z drogą po której biegł Forresta Gumpa wcale nie znajduje się na terenie parku, więc jest za darmo. Trzeba ominąć wjazd do Monument Valley i odjechać kilka mil w stronę miasta Bluff. I ta opcja bez płacenia i wjeżdżania do samego parku to chyba dobra alternatywa.

Praktyczne informacje:

Navajo National Monument: wstęp i kemping są darmowe (https://www.nps.gov/nava/planyourvisit/fees.htm) Dwa razy dziennie, w sezonie letnim ruszają darmowe wycieczki z przewodnikiem. Na zejście do osady Keet Seel potrzebne pozwolenie (udzielane bez opłat, ale za wcześniejszą rezerwacją)

Monument Valley: to nie jest Park Narodowy, a park plemienny, w związku z czym nie są honorowane karty Annual Pass. Opłata za wjazd to 20$;

Noclegi:

  • darmowy kemping w Navajo National Monument,
  • kemping w Monument Valley: The View Campground: http://monumentvalleyview.com/campground/
  • Bluff: dwa kempingi i kilka hoteli (trudno o miejsce w hotelu bez rezerwacji, przynajmniej my odbiliśmy się od drzwi)

Inne atrakcje w pobliżu: Shiprock, Mesa Verde