USA # 47 – Santa Monica

Czy Los Angeles to miasto aniołów? No nie wiem co to za anioły miałyby być. Napewno takie, którym chce się stać w korkach. A może chodzi o takie jak na sopockim Monciaku w piątek po 2 w nocy – upadłe. Aniołów nie spotkaliśmy, LA się nie zachwyciliśmy, ale takiego ich Monciaka znaleźliśmy na Venice Beach i na spacer po nadmorskim deptaku chcemy Was dziś zaprosić.

Po jednej stronie sklepy z manekinami z wypiętymi plastikowymi choć szczupłymi tyłkami prezentujące spodenki na których wydrukują ci każdy świński napis jaki tylko sobie zażyczysz, a po drugiej lokalni twórcy (bo nie wiem czy artyści) prezentujący swoją… sztukę? W każdym razie na pewno dbają o swoje natchnienie, pobudzając wyobraźnię rożnymi substancjami, szczególnie jedną, której zapach unosił się wzdłuż deptaku. No i Beduin jeżdżący na rolkach i grający na gitarze elektrycznej.

Jedni spacerują, inni jeżdżą na rowerach albo rolkach, bawią się, uprawiają sport na pobliskich otwartych siłowniach, jeszcze inni tu mieszkają.

Dziwnie, kolorowo, specyficznie w sam raz na wizytę raz w życiu. I jeden raz to aż nadto, po godzinie już nie jest tak specyficznie i przestaje być tak ciekawie. Na szczęście, jak plaże mają w zwyczaju, również ta jest nad wodą, w dodatku nad oceanem.

A jak LA to może też Aleja Gwiazd? Czemu nie? Bo w sumie to tylko chodnik z kaflami w kształcie gwiazd z wypisanymi nazwiskami ludzi, których znasz z filmów, lub których muzyki lubisz słychać. Spotkaliśmy gwiazdę myszki Micki, jego twórcy, Hana Solo (albo Indiany Jonesa jeśli wolicie). No może nie chodzi o to, że całkiem jest to bez sensu, ale w sumie to wielkiego sensu też w tym nie ma, ani frajdy. Ale jeśli chcecie się przekonać jak tam jest i nie przeszkadza wam spacer w tłumie i między wycieczkowymi naganiaczami to większych przeszkód nie ma.

Poza tłokiem na drogach.

Generalnie mamy trochę doświadczenia w ekspresowym zwiedzaniu miast, ale w LA nie daliśmy rady. Tu w ogóle nie ma takiego czegoś jak jednodniowa wycieczka. Może nawet weekendowa. Pokonywanie długich odległości utrudnia wzmożony ruch na drodze. Pokonanie odległości z punktu A do punktu B z twojego planu zwiedzania zajmie pewnie 1-1,5 godziny. Planując zwiedzanie trzeba to wziąć pod uwagę. Może lepiej będzie skupić się na mniejszej ilości miejsc i mieć więcej czasu żeby je poznać niż oglądać miasto z okna samochodu.

Praktyczne informacje:

LA: planując wycieczkę po LA weź pod uwagę trudności komunikacyjne. W LA na drodze możesz stracić dużo czasu, więc jeśli chcesz jednego dnia odwiedzić kilka miejsc sprawdź na mapie ile zajmuje dojazd.

Atrakcje w okolicy: Morro Bay, Santa Barbaraplaże, San Diego

Sylwia Kołpuć
Sylwia Kołpuć
spostrzegawcza, trochę nieśmiała, podatna na nastroje i klimaty, ze skłonnościami do zachwytu i melancholii, autorka większości tekstów na blogu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *