fbpx

USA # 21 – Nietypowa podkowa

Horseshoe Bend czyli zakręt w kształcie podkowy to miejsce, w którym rzeka Kolorado zakręca o 270 stopni, zostawiając nad sobą 300 metrową pionową skalę. „Wow, dokładnie jak na zdjęciach” – to powtarza się we wszystkich relacjach z tego miejsca. No i to chyba najlepiej oddaje istotę sprawy. Czyli dwie rzeczy: 1. no pięknie jak diabli, 2. tam gdzie można zrobić piękne zdjęcia tam dużo aparatów.

 

 

W okolice Page dojechaliśmy koło 18. Parking był już wypełniony po brzegi, ale udało nam się znaleźć miejsce. Słońce było jeszcze nad horyzontem więc wszystko wskazywało na to, że zdążymy na „złotą godzinę” czyli na moment tuż przed zachodem słońca, kiedy ostatnie jego promienie oświetlą kanion i kiedy widok jest najpiękniejszy. Ale do przejścia był jeszcze kawałek. Z parkingu do krawędzi kanionu jest około pół mili (0,8 km). Niby nie dużo, ale odcinek ten zamienił się w wyścig ze słońcem. W dodatku ze sprzętem, w upale i na krótkich igorowych nogach. A ja omal nie okupiłam tego zmagania skręconą kostką. Mimo poświęcenia nie zdążyliśmy. Kiedy dotarliśmy do kanionu słońce schowało się już za horyzont. Dużo turystów wracało, a fotografowie rozstawieni wzdłuż krawędzi kanionu zwijali swoje statywy. Po chwili słońce już zza horyzontu oświetliło chmury pomarańczem i purpurą, a tymczasem płot ze statywów zyskał kilka wyrw przez które można było podziwiać niezrównany widok. Bajka. Zobaczcie na naszym filmie (u góry).

Horseshoe Bend odwiedziliśmy jeszcze raz kolejnego dnia i ilość statywów była zdecydowanie mniejsza. Mogliśmy swobodnie podejść do miejsca skąd roztaczał się najlepszy widok, a które dzień wcześniej było zajęte. Choć z innych względów (300 metrowej przepaści) i tak podejście do krawędzi nie jest proste.

Turyści i fotografowie są tu każdego dnia i o każdej porze, choć najwięcej przed zachodem i w weekendy, ale widok jest wart tego całego zamieszania. Największą przeszkodą są rozstawione przed zachodem słońca na całej długości krawędzi statywy. To ich praca, w sumie rozumiem, ale fotografowie amatorzy też mają prawo do całkowicie nieprofesjonalnego selfie, a nawet do tradycyjnych, na maksa obciachowych, pozowanych zdjęć z wakacji. „Uśmiech!”.

Praktyczne informacje:

Wstęp: bez opłat, nie limitowany. Limitem jest tylko niewielki parking, który zapełnia się w okolicy złotej godziny. Teraz trwają prace nad jego powiększeniem. (Parking nie jest utwardzony, więc nie wiem na czym te prace właściwie polegają, w każdym razie można liczyć na to, że wkrótce przestrzeń do parkowania będzie większa)

Home

Noclegi w okolicy: najbliższa miejscowość: Page, kempingi w Glen Canyon

Inne atrakcje w okolicy: Lake Powell, Glen Canyon, Zapora Glen Canyon, Kanion Antylopy

Sylwia Kołpuć
Sylwia Kołpuć
spostrzegawcza, trochę nieśmiała, podatna na nastroje i klimaty, ze skłonnościami do zachwytu i melancholii, autorka większości tekstów na blogu

2 Komentarze

  1. piotr napisał(a):

    Miejsce fajne i jeśli wypada po drodze (oczywiście często wypada, bo Page jest po drodze 🙂 ) to warto przejść się ten kawałek i obejrzeć Horseshoe samemu. Jednak jeśli trzeba by nadrobić drogi to niekoniecznie „must see”. Nie zrobimy za bardzo innego zdjęcia jak te tysiące już zrobionych a oprócz zdjęcia nie ma tam nic do roboty. Swoja drogą ciekawy jest brak jakichkolwiek zabezpieczeń – jak wylazłem na krawędź to żona mało zawału nie dostała.

    • Sylwia Kołpuć napisał(a):

      Pewnie lepsze zdjęcie od tych które już tam zrobiono będzie ciężko zrobić ;). Ale to jedno z niewielu miejsc, które na żywo wyglądają tak dobrze jak na zdjęciach z magazynów. A jeśli chodzi o zabezpieczenia, to ma się niedługo zmienić. Będzie wybudowany taras z barierkami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *