Horseshoe Bend czyli zakręt w kształcie podkowy to miejsce, w którym rzeka Kolorado zakręca o 270 stopni, zostawiając nad sobą 300 metrową pionową skałe. „Wow, dokładnie jak na zdjęciach” – to powtarza się we wszystkich relacjach z tego miejsca. No i to chyba najlepiej oddaje istotę sprawy. Czyli dwie rzeczy: 1. no pięknie jak diabli, 2. tam gdzie można zrobić piękne zdjęcia tam dużo aparatów.

W okolice Page dojechaliśmy koło 18. Parking był już wypełniony po brzegi, ale udało nam się znaleźć miejsce. Słońce było jeszcze nad horyzontem więc wszystko wskazywało na to, że zdążymy na „złotą godzinę” czyli na moment tuż przed zachodem słońca, kiedy ostatnie jego promienie oświetlą kanion i kiedy widok jest najpiękniejszy. Ale do przejścia był jeszcze kawałek. Z parkingu do krawędzi kanionu jest około pół mili (0,8 km). Niby nie dużo, ale odcinek ten zamienił się w wyścig ze słońcem. W dodatku ze sprzętem, w upale i na krótkich igorowych nogach. A ja omal nie okupiłam tego zmagania skręconą kostką. Mimo poświęcenia nie zdążyliśmy. Kiedy dotarliśmy do kanionu słońce schowało się już za horyzont. Dużo turystów wracało, a fotografowie rozstawieni wzdłuż krawędzi kanionu zwijali swoje statywy. Po chwili słońce już zza horyzontu oświetliło chmury pomarańczem i purpurą, a tymczasem płot ze statywów zyskał kilka wyrw przez które można było podziwiać niezrównany widok. Bajka. Zobaczcie na naszym filmie (na dole strony).

Horseshoe Bend odwiedziliśmy jeszcze raz kolejnego dnia i ilość statywów była zdecydowanie mniejsza. Mogliśmy swobodnie podejść do miejsca skąd roztaczał się najlepszy widok, a które dzień wcześniej było zajęte. Choć z innych względów (300 metrowej przepaści) i tak podejście do krawędzi nie jest proste.

Turyści i fotografowie są tu każdego dnia i o każdej porze, choć najwięcej przed zachodem i w weekendy, ale widok jest wart tego całego zamieszania. Największą przeszkodą są rozstawione przed zachodem słońca na całej długości krawędzi statywy. To ich praca, w sumie rozumiem, ale fotografowie amatorzy też mają prawo do całkowicie nieprofesjonalnego selfie, a nawet do tradycyjnych, na maksa obciachowych, pozowanych zdjęć z wakacji. „Uśmiech!”.

 

Praktyczne informacje:

Wstęp: bez opłat, nie limitowany. Limitem jest tylko niewielki parking, który zapełnia się w okolicy złotej godziny. Teraz trwają prace nad jego powiększeniem. (Parking nie jest utwardzony, więc nie wiem na czym te prace właściwie polegają, w każdym razie można liczyć na to, że wkrótce przestrzeń do parkowania będzie większa)

https://horseshoebend.com/

Noclegi w okolicy: najbliższa miejscowość: Page, kempingi w Glen Canyon

Inne atrakcje w okolicy: Lake Powell, Glen Canyon, Zapora Glen Canyon, Kanion Antylopy