fbpx

USA #2 Dzień 1 – Lecimy do LA

Dotarliśmy. Jest 1 w nocy i powoli wracamy do świata żywych, bo od razu po dotarciu do hotelu (niektórzy jeszcze wcześniej) popadaliśmy jak muchy. Grzesiek zasnął pisząc maila na fotelu. A ja to w ogóle odleciałam i żeby spać bez wyrzutów sumienia śniło mi się ze robie to co zrobić miałam (np. śniło mi się ze juz napisałam ten post😉).
Do hotelu dotarliśmy nie bez przygód. Ogólnie podróż była bezproblemowa choć niesamowicie długa, ale mieliśmy stresujący incydenty, o którym opowiemy wam jak się uporamy ze zmianą czasu. Na razie na YT ląduje relacja z podróży.

 

Sylwia Kołpuć
Sylwia Kołpuć
spostrzegawcza, trochę nieśmiała, podatna na nastroje i klimaty, ze skłonnościami do zachwytu i melancholii, autorka większości tekstów na blogu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *