Tanie hotele w USA. 5 rzeczy, które musisz wiedzieć podróżując z dzieckiem?

Podróżując z dzieckiem, zwłaszcza kilkuletnim, możesz liczyć na pewne oszczędności na tym najmłodszym członku rodziny. Na wejściówkach, biletach, czy na posiłkach. Jeśli chodzi o hotele to nie ma reguły dotyczącej kosztów noclegu dziecka, ale jeśli zwrócisz uwagę na kilka rzeczy, o których mowa poniżej jest duża szansa, że w tym obszarze sporo zaoszczędzisz.

Nie przeraź się

Zanim porozmawiamy o kasie i o tym jak ją zaoszczędzić, najpierw inna sprawa związana z hotelami, która też pewnie Cię zainteresuje pod kątem podróży z dzieckiem, a mianowicie kwestia standardu hoteli, który w USA jest bardzo niski. Na początku możesz nawet doznać lekkiego SZOKU :).  Hotele z filmów, z wejściem do pokoju prosto z ulicy, z huczącymi klimatyzatorami są tu normalnym obrazkiem, a nie tylko filmowym kadrem (tak jak ten hotel ze zdjęcia w Memphis, nasz pierwszy hotel w Stanach). Ale nie przejmuj się tym, zwłaszcza ich wyglądem zewnętrznym. Za to warto zwrócić uwagę na ogólną czystość i sprawdzić czy nie ma robaków (TAK, mogą być – wtedy lepiej poszukać czegoś innego, albo co najmniej zmienić pokój).

hotel w USA z dzieckiem

Możesz za to liczyć na to, że w wyposażeniu pokoju znajdzie się coś z czego zrobisz sobie kawę (nie spodziewaj się Starbucksa 🙂 ) lodówka, mikrofala oraz… Pismo Święte. Jeżeli podróżujesz w ciepłe miesiące lodówka może być kluczowa. My zawsze byliśmy obkupieni w kilka zgrzewek wody i napoi, a wizytę w hotelu wykorzystywaliśmy na obniżenie ich temperatury (ile się da…) – później wszystko do coolera (przenośna lodówka), który utrzyma to nawet przez 2 dni.

Małym bonusem jest, że nawet w najsłabszych hotelach bywają baseny oraz hot tube-y (mały basenik z gorącą wodą). Warto sprawdzać przy rezerwacji czy to mają – na cenę nie wpływa a jest to miły dodatek. Igor jest zawsze pierwszy do pływania, skakania itp – także może to być bardzo istotne dla dzieci. Na więcej udogodnień, jeśli chodzi o dzieci, nie ma co liczyć.

Nie uwzględniaj dziecka w wyszukiwarkach hoteli

No to do rzeczy. Jak znaleźć hotel, w którym nie będzie trzeba dopłacić za pobyt dziecka? W wyszukiwarce hoteli nie uwzględniaj dziecka w polu: ilość osób. Na popularnych stronach do rezerwacji hoteli i apartamentów (my używamy Booking.com, Agoda oraz AirBnb) w wyszukiwarce należy podać dla ilu osób poszukujemy noclegu. Jest miejsce aby zaznaczyć zarówno ilość dorosłych jak i dzieci (oraz ich wiek). Dopisanie do tego wyszukiwania dzieci może spowodować skalkulowanie wyższej ceny za pokój. Ponadto w wynikach wyszukiwania w ogóle mogą nie pojawić się wyniki z jednym łóżkiem typu king size (jest to łóżko o szerokości 180cm – my często spaliśmy we troje na takim łożu), a w hotelach, w których nie ma większych pokoi może nie zostać zaproponowane wykupienie 2 osobnych, nawet kiedy polityka hotelu pozwala na bezkosztowy nocleg dziecka. Dlatego w wyszukiwaniu uwzględniając tylko osoby dorosłe znacznie możemy rozszerzyć wyniki.

Szukaj pokoi z dwoma łóżkami

Bardzo często pokój z dwoma dużymi łóżkami kosztuje dokładnie tyle samo co pokój z jednym łóżkiem. Sami wielokrotnie rezerwowaliśmy takie pokoje TANIEJ niż zwykłe z jednym łóżkiem (Nie potrafię wytłumaczyć dlaczego tak jest, ale faktycznie to dzieła 🙂 ). Ważne żeby sprawdzić wszystkie dostępne opcje dostępne w danym hotelu. Czasami warto też dopłacić kilka dolarów, bo różnice potrafią być niewielkie.

hotel w USA z dzieckiem

 

Sprawdź politykę hotelu

hotel w USA z dzieckiem

Każdy hotel zarejestrowany w portalach do rezerwacji musi zdefiniować swoją politykę dotyczącą, parkingu, dostępu do internetu, dodatkowych opłat, pobytu dzieci oraz wielu innych. W przypadku dzieci jest to o tyle interesujące, że niektóre hotele pozwalają na nocleg z kilkoma dziećmi nawet do 14 lat bez dodatkowych opłat. Inne za to naliczają opłaty nawet za 3-latków. Pozornie tańszy hotel może się okazać nieopłacalny po doliczeniu tych kosztów.

Odpuść śniadanie

jedzenie w hotelu w USA

Hotele w USA, zwłaszcza te tańsze (czyli te, których szukamy 🙂 ) znacznie odbiegają standardem od Europejskich. Dotyczy to również serwowanych posiłków. Cokolwiek ponad bułki z marketu, tosty, jajka i przypalone gofry będzie sukcesem. Może to być pewną ‚atrakcją’ na początku, ale po kilku dniach pochłaniania amerykańskiego śniadania – po prostu przestaje wchodzić. Czasami warto odpuścić, tym bardziej, że hotele/pokoje bez śniadania potrafią być o 5-10$ tańsze. Jedzenie jest bardzo tłuste i ‚sztuczne’ dlatego nam często zdarzało się rezygnować z tej ‚uczty’ mimo, iż mieliśmy ją w cenie :). Igor wręcz czasami odmawiał jedzenia hotelowych przysmaków. Za to w pokojach zawsze jest lodówki i mikrofalówka więc to, w połączeniu z wizytą w sklepie, może być kluczem do lepszego śniadania.

No to teraz można szukać hotelu. Ale jeśli wybierasz się do Stanów to warto też spróbować przygody z kempingiem. Jest to naprawdę świetna alternatywa, także wtedy kiedy podróżujesz z dzieckiem. A o tym, jak znaleźć kemping, przeczytasz tu: Jak znaleźć kemping w USA.

Jeśli macie jakieś pytania, zostawcie komentarz, na pewno odpowiemy. A może macie już jakieś ciekawe doświadczenia z przydrożnymi hotelami? Jesteśmy ciekawi waszych wraże. Nasze nie były najlepsze, pechowo też na początek trafił nam się jeden z najsłabszych hoteli, w jakim spaliśmy, ale z czasem powoli się zaprzyjaźniliśmy z takimi motelikami 😉

 

 

Grzegorz
Grzegorz
Grzesiek - pragmatyczny, do bólu logiczny, twardo stąpający po ziemi programista i planista podróży, naczelny fotograf bloga

2 Komentarze

  1. Ania napisał(a):

    Fajny wpis, my w przyszłym roku planujemy wakacje w Ameryce to będę miała to na uwadze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *