Środek pustyni, niedaleko toksyczne jezioro Salton Sea, nad którym dawniej były kolorowe bary, motele drive-in, osiedla i kempingi. Teraz drogi są pozamykane, farba odpada z fasad walących się budynków, gdzieniegdzie walają się porzucone sprzęty. I zaledwie kilka mil dalej ta szara pustynia zmienia się w niezwykłą, kolorową i jedyną w swoim rodzaju (w każdym rodzaju) Górę Zbawienia.

Czym jest Góra Zbawienia

To coś pośrodku niczego, to właściwie coś z niczego. Instalacja, ołtarz, pomnik? W każdym razie wyjątkowe dzieło stworzone przez Leonarda Knighta z cegieł, słomy, ponad pół miliona litrów farby i 40 lat życia Knighta. Pośrodku pustyni wyrosła góra ozdobiona wersetami z Biblii, która ma nam przypomnieć jedno: Bóg nas kocha.

Co Góra Zbawienia ma wspólnego z Sagrada Familia?

Monumentalne dzieło architektury pośrodku wielkiego europejskiego miasta i instalacja z cegieł, słomy i hektolitrów farby gdzieś na pustyni Sonora? Nic! Ale łączy je więcej niż możnaby pomyśleć.

Oba są niedokończonymi dziełami życia swoich twórców i oba zostały stworzone w tym samym celu.

Knight odkąd trafił w okolice Slab City w ’86 roku przez 40 lat malował Górę Zbawienia, bez dostępu do bieżącej wody, prądu, domu – spał w starym Chevrolecie. 103 lata wcześniej Gaudi, główny architekt Sagrady, rozpoczął pracę nad świątynią, którą kontynuował przez… 40 lat (!). Na Sagradę wydał wszystkie pieniądze i wkrótce też stała się jego domem.

Po tych 40 latach oni odeszli i zostawili swoje dzieła niedokończone. Sagradę tworzą kolejni architekci i będą tworzyli następni, aż do 2026 roku kiedy planowane jest zakończenie budowy. A Górą Zbawienia zaopiekowała się społeczność Slab City.

Ale przede wszystkich oba dzieła powstały by wyrazić miłość do Boga i ludzi. I choć robią to w zupełnie inny sposób, to morał jest ten sam: „God loves us all”.

W filmie „Wszystko za życie” można zobaczyć Górę Zbawienia i posłuchać opowieści człowieka, który ją stworzył. Nie aktora recytującego wyuczony tekst ale właśnie Knighta we własnej osobie. Ten fragment zobaczysz też w naszym filmie w oknie u góry. I, cholera, nieważne czy wierzysz czy nie, jak słuchasz tego co mówi to po prostu wiesz, że to jest szczere, że to jest autentyczne. Ktoś, kto poświęca połowę życia w jednym celu musi być szczery. I to jest sekret i Góry Zbawienia i Sagrady. W tym sensie oba dzieła są tak samo monumentalne.

Może kiedyś komercja zabije autentyczność i szczerość Góry Zbawienia, ale na razie to wszystko tam jest.

Niedaleko stąd, w Slab City, jest samozwańcze zimowisko dla wielu rodzin, ludzi, których dom stoi na czterech kołach. Ludzie, którzy opuścili wielkie miasta, zrezygnowali z życia w pięknych domach z równo przyciętymi trawnikami właśnie tu na zimę tworzą patchworkową wioskę. I to dzięki nim, dzięki temu, że opiekują się Górą Zbawienia Góra nie straciła swojej autentyczności.

W tej wyjątkowej społeczności odnalazł także swoje miejsce podróżnik, „którego domem była droga”Aleksander Supertrump zanim ruszył w swoją podróż życia na Alaskę. O nim mówimy w filmie i o nim jest film „Wszystko za życie”.

Bez wątpienie jest to jedno z najbardziej wyjątkowych miejsc na świecie. Czy to dla ekstrawaganckiego podróżnika jakim był Aleksander Supertrump czy dla turystów, którzy zwiedzają Amerykę w wygodzie i w samochodzie jak my.

Praktyczne informacje:

Wstęp za darmo, ale mile widziane datki na zakup farby

Inne atrakcje w okolicy: Indian Wells, Palm Springs, Joshua Tree National Park, San Diego,