Prawdopodobnie nie ma drugiego takiego miejsca na świecie. Tylu ludzi, tyle kultur, tyle betonowych ścian, tyle żółtych taksówek, tyle… wszystkiego. Nowy Jork to nie tylko miasto, to symbol, to doświadczenie. Ale czy miłe doświadczenie? Czy bym je powtórzył? Nie wiem.

Miasto, które nie śpi

O Nowym Jorku mówi się, że to miasto, które nie śpi. I to prawda. Nieustannie coś się tu dzieje. Koncerty, imprezy, mecze, gale, uroczystości, uliczne inscenizacje i nawet występ Indian zaraz przy Madison Square Garden. Neony, bary, restauracje, teatry, kina, kluby i cała masa innych przybytków, których nie umiem nawet nazwać. Nowy Jork to wielki ośrodek kultury, więc wszystko o czym sobie pomyślisz pewnie tu znajdziesz. Nowy Jork oferuje wiele, ale szansa, że z tego skorzystasz jest niewielka jeśli jesteś tu tylko na weekend, tak jak ja. No i ta lawina ludzi, która sprawia, że cały czas masz wrażenie, że idziesz pod prąd. Pierwszy raz byłem w mieście takich rozmiarów i pierwszy raz widziałem coś takiego. Taką masę miasta, ludzi, betonu.

Central Park

Na filmach Central Park wygląda jak oaza spokoju, miejsce w którym można odpocząć od zgiełku miasta. Ile razy filmowi bohaterzy biegali pustymi alejkami tego parku, albo piknikowali na prawie pustej łące. Ale gdyby to się nie działo w filmie prawdopodobnie nie mogliby znaleźć kawałka miejsca na rozłożenie koca. Pewnie też wielu tych bohaterów nie zginęłoby, bo trudno tu o miejsce bez świadków. Wyczynem było zrobienie sobie zdjęcie tak, żeby na pierwszym planie być samemu. Pod każdym innym względem park wygląda tak jak na filmach.

Miasto rodzinne Przyjaciół

Pamiętasz serial Przyjaciele? To jeden z naszych ulubionych. Oglądając go często kończymy kwestie za bohaterów. Mimo, że znamy serial na pamięć zawsze nas śmieszy. Kiedy jechałem do Nowego Jorku Sylwia chciała żebym znalazł jakiś przyjacielski akcent.

Rzeczywiście idąc lub jadąc ulicami Manhattanu co chwilę pojawiała mi się myśl: o widziałem to w jakimś filmie. Ale niestety nie znalazłem nic co kojarzyłoby mi się z Przyjaciółmi. Potem na jednym zdjęciu Sylwia zauważyła, że na dalszym planie widać budynek gdzie pracował Chandler (przynajmniej pojawiał się w migawkach poprzedzających sceny, których akcja działa się w biurze Pana Binga). A ich knajpa: Central Perk nawet nie istnieje. Kiedyś była kawiarnia inspirowana serialem, ale na Brooklynie, ale i tak jest już zamknięta. Taka knajpa jest w Gdańsku w Oliwie, tam chyba będzie nam bliżej z Gdyni.

Jak i dlaczego?

Krótka wizyta w Nowym Jorku nie dostarczyła mi za wiele odpowiedzi, ale pojawiły się pytania. Na przykład jak tu tankować? Przez cały pobyt nie widziałem ani jednej stacji benzynowej. Zapytałem o to Johna, Amerykanina, z którym tu przyjechałem, a który był tu już wiele razy. Odpowiedział, że nie wie, nigdy się nad tym nie zastawiał. Nie musiał, po NY porusza się tylko taksówkami.

Ile zajmuje średnio dojazd do pracy, o ile z niej w ogóle wychodzisz? Jak poruszać się po tym mieście z dzieckiem, tak żeby nie zostało porwane przez tłum?

Miasto, które nie śpi, to miasto które nie odpoczywa. A w mieście, które nie śpi i nie odpoczywa ty też się nie wyśpisz ani nie odpoczniesz. Choć na pewno nigdy go nie zapomnisz.