Meczet Szejka Zayeda – Abu Dhabi

Abu Dhabi Meczet Szejka Zayeda (4)

Gigantyczne żyrandole zbudowane z milionów kryształów Swarovskiego, marmury sprowadzane z Macedonii, największa na świecie mozaika wykonana z marmuru i kamieni półszlachetnych, 96 pięknych kolumn inkrustowanych macicą perłową – kiedy słyszy się taki opis przed oczami staje wielki, lukrowany pałac. Ale Meczet Szejka Zayeda w Abu Dhabi tak nie wygląda. Przy całym swoim bogactwie wygląda tak… czysto i prosto.

 

Meczet w liczbach

Meczet może pomieścić tylu wiernych ile zmieściłoby się kibiców na bursztynowym stadionie w Gdańsku. Co roku Meczet odwiedza około 5 mln ludzi, czyli to tak jakby każdy mieszkaniec Dubaju przyjechał do meczetu co najmniej dwa razy (co nie jest wykluczone, bo mają nie daleko). 80 kopuł, tysiąc filarów, 7 potężnych, kryształowych żyrandoli.

Abu Dhabi Meczet Szejka Zayeda (4)

Ale jeśli chodzi o liczby to najbardziej zaimponował mi… dywan. Ponoć największy na świecie. Wykonało go ponad 1200 tkaczy, używając 2 mld splotów i zajęło im to dwa lata. Oglądaliście „Przyjaciół”? Rachel w jednym z odcinków opowiadał sowim ciotkom jak wyglądał jej wymyślony ślub z Rossem, na którym miała mieć welon tkany przez belgijskie zakonnice, które pracę swoją wykonywały tak sumiennie, że straciły przy niej wzrok. I wtedy w Meczecie przy tym misternie tkanym dywanie przypomniał mi się ten welon. To kolejny dowód na to, że wszystko co się działo w tym serialu ma swoje odbicie w rzeczywistości. Choć przyznam, że do momentu wizyty w Meczecie Szejka Zayeda co do historii z welonem miałam wątpliwości 😉

No ale jak im się udało połączyć tyle luksusowych materiałów w taki sposób, że te wszystkie kryształy, marmury i co tam jeszcze jest, nie kują w oczy? Ponoć to sprawka geometrii i symetrii. No i biel Meczetu też robi robotę.

Kim był ten Szejk Zayed bin Sultan Al Nahyan i po co mu było takie długie imię?

Szejk Zayed był emirem Abu Dhabi, inicjatorem powstania Zjednoczonych Emiratów Arabskich i pierwszym prezydentem ZEA. Funkcję prezydenta pełnił przez 33 lata, a po jego śmierci funkcję tą objął jego syn: Szejk Khalifa, który jest prezydentem do dziś. A skąd takie długie imiona? Pierwszy człon to po prostu imię: Zayed. Drugi człon to imię ojca: Sultan. Ostatni człon to nazwisko: Nahyan. Szejk Zayed bin Sultan Al Nahyan.

Co to za dźwięki?

Nawoływanie do modlitwy słychać w ZEA często i wszędzie (nie słyszeliśmy go tylko wysoko w górach Hajar) i daje to naprawę fajny klimat. Choć czasem wartość artystyczna śpiewów pozostawia wiele do życzenia, to jednak kiedy ich słuchasz masz wtedy dobitnie świadomość, że jesteś w zupełnie innym kraju o zupełnie innej kulturze, robi się przez to trochę egzotycznie.

Najpiękniej śpiewali właśnie tu, w meczecie Szejka Zayeda (możecie posłuchać na filmie). Kiedyś w barze w Belfaście słuchałam jak grała kapela i zastanawiałam się: co wy tu chłopaki robicie, możecie przecież grać na biletowanych koncertach. Ale kiedy na drugi dzień wysłuchałam nagrania, (nagrałam bo mi się tak podobało, no i wiecie, mogłam nagrać takich Pink Floyd zanim stali się Pink Floydami) już tak fajnie mi to nie brzmiało. I choć ten głos na filmie brzmi naprawdę dobrze, to już nie wydaje mi się tak dźwięczny jak tam, kiedy wypełniał przestrzeń między kolumnami i kopułami meczetu. Ale ciągle, daje poczucie tamtego klimatu.

Abu Dhabi Meczet Szejka Zayeda (4)

Dress code i shoue code

Na terenie Meczetu obowiązuje skromny strój. Kobiety powinny mieć zakrytą głowę, kostki i ramiona, nie wchodzi w grę też nic co podkreślałoby figurę. Mężczyźni powinni mieć zakryte ramiona i nosić długie spodnie. Na miejscu, przed wejściem, dostaniesz ewentualne, brakujące elementy garderoby (bez żadnych opłat). Igor, który odmawia ubrania rano bluzk,i bo akurat dziś chciał ubrać inną nie był zachwycony perspektywą przebrania się w luźną, długą bluzkę, ale pod koniec stwierdził, że to w sumie wygodne i że jak pójdziemy znowu na targ to on sobie taki strój kupi (ostatecznie nie kupił, ale skoro rozważał wydanie swojej kasy to ta przebieranka musiała mu się spodobać).

Powrót

Z Abu Dhabi do Dubaju wracaliśmy rzadziej uczęszczaną drogą przez okolicę Al Qudry i to była ciekawa podróż. Czuliśmy się trochę jak jadąc przez pustkowia Teksasu czy Nowego Meksyku, z tą różnicą że zamiast prerii była pustynia, a zamiast stad bydła wielbłądy. Po drodze zatrzymaliśmy się tez podziwiać zachód słońca nad pustynią.

Praktyczne informacje:

Wejście: darmowe, w określonych godzinach organizowane są darmowe sesje z przewodnikiem.

Dress code: obowiązuje strój skromny, na miejscu można wypożyczyć bezpłatnie odpowiedni strój.

 

 

Sylwia Kołpuć
Sylwia Kołpuć
spostrzegawcza, trochę nieśmiała, podatna na nastroje i klimaty, ze skłonnościami do zachwytu i melancholii, autorka większości tekstów na blogu

6 Komentarze

  1. Warsztat Podróży napisał(a):

    Piękne i magiczne miejsce !

  2. Agrafka Geografka napisał(a):

    Super zdjęcia! Fajny post i bardzo przydatnym będę o nim pamiętać w trakcie planowania swojego wyjazdu 🙂

  3. Ania napisał(a):

    Meczet jest niesamowicie piękny 🙂 na na zrobił ogromne wrażenie

    • Sylwia Kołpuć napisał(a):

      Tak 🙂 ja powiem, że u mnie natura ma zdecydowane fory w stosunku do budowli, ale i tak meczet będzie wysoko na mojej liście pięknych wspomnień 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *