Co można zobaczyć 1 dnia w Dubaju?

Medinat Jumeirah

Mamy dla Was kolejny plan na spędzenie dnia w Dubaju. I to jaki: najwyższy budynek świata (przynajmniej na razie) Burj Khalifa, wieczorny pokaz fontann, spacer po liściu Palm Jumeirah, kąpiel w Zatoce Perskiej z widokiem na Burj al-Arab, oglądanie rekinów w Dubai Mall, i jeszcze więcej. Taki plan, że poleca nawet Maja Sablewska. Z resztą zobaczcie na filmie.

 

Palm Jumeirah

Zaczęliśmy od spaceru po ostatnim liściu wyspy palmy – Palm Jumeirah, a właściwie po parasolu nad palmą, który jest też falochronem otaczającym wszystkie liście. Wzdłuż całego tego parasola ciągnie się deptak nad samą Zatoką Perską. Poprzedniego dnia płynęliśmy promem dosłownie kilkanaście metrów od tego deptaka. Słońce, spacer, widok na Zatokę, w tle widowiskowy hotel Atlantis, wszystko pięknie tylko deptak ma jedną poważną wadę: jest tu zakaz jazdy w rokach i na hulajnogach, co trochę rozczarowało nam Igora, ale spoko jeszcze dziś będzie okazja do jazdy. Za to parking przy samym deptaku jest za darmo. Bardzo miła niespodzianka dla zmotoryzowanych.

 

Medinat Jumeirah

To drugi punkt na naszym planie i tu dla kierowców też miła niespodzianka – dwie godziny parkowania za darmo. Wystarczająco żeby w otoczeniu palm, kanałów, i arabskiej muzyki wypić kawę, zjeść obiad, przejść się po bazarach z kapciami Aladyna, pashminami, mosiężnymi lwami i obrazami wielbłądów albo rzucić okiem na Burj al-Arab. Panuje tu trochę taki arabski czar, zwłaszcza wieczorem kiedy światła odbijają się w wodzie kanałów, a stragany i Brj al-Arab są oświetlone. Wtedy można nawet się nie zorientować, że to nie jest prawdziwy arabski souk sprzed dziesiątek lat. Ale w dzień tego czaru też jest dość.

Kite beach

Czas na kąpiel, czas na hulajnogę! Zaraz koło Medinatu jest nasza ulubiona plaża w Dubaju, a wzdłuż niej długi deptak i specjalna trasa biegowa, z miękkim podłożem. Można biegać, można jeździć na hulajnodze, można popływać w cudnie orzeźwiającej wodzie i zbierać muszelki na garści. Na tej plaży ratownicy są nawet w nocy, brzmi zachęcająco 😉 No i ciągle majaczy nam Burj al-Arab w tle.

Dubai Mall

Burdż Chalifa iluminacja

Czyli centrum handlowe, tyle że największe na świecie. Z największym na świecie akwarium, którego szyba została wpisana do Księgi Guinessa i chyba z najdłuższym na świecie korytarzem prowadzącym z metra. Zaparkujesz tu za darmo, o ile znajdziesz miejsce. Generalnie nie powinni być z tym problemu, ale my trafiliśmy na jakiś wielki dzień wyprzedaży przed Dubai Shoping Festivalem, czyli na wyprzedaż przed wyprzedażą i mimo kilku pięter parkingów z miejscami było słabo, mieliśmy sporo szczęścia, że akurat ktoś wyjeżdżał. Możecie albo pójść pojeździć na łyżwach, albo pójść pod Burj Khalifa i zając miejsce przed pokaz

em fontann.

Burj Khalifa

 

Oj tego Igor nie mógł się doczekać. Jego fascynacja Bobem Budowniczym sprzed dwóch lat ewoluowała w fascynację budynkami, zwłaszcza nowymi i zwłaszcza największymi na świecie. Odkąd przyjechaliśmy do Dubaju cień Burj Khalifa gdzieś ściga Igora, widać go nawet z pustyni. No i w końcu. I nie zawiódł jego oczekiwań. Poleca Igor. I Maja Sablewska (o co chodzi z Mają, zobaczcie na filmie).

Tańczące Fontanny

No dobra wiemy to tylko woda, światła, i muzyka nawet nie jakaś specjalna. Ale one, te źródełka wody naprawdę wyglądają jak tancerki brzucha przy tej arabskiej muzyce. Może przy dziesiątym pokazie się znudzi, ale pierwszych 5 pokazów daje radę. Jedna piosenka co prawda nie spodobała się Igorowi (mało powiedziane), ale reszta była spoko, był w stanie przeczekać 25 minut tylko po to żeby zobaczyć fontanny w akcji jeszcze raz. I jeszcze raz.

 

Pro tip: najlepszy widok jest spod Burj Khalifa.

Pokazy od 18 co pół godziny.

No dobra to był kolejny intensywny dzień, ale na plaży można naładować trochę baterie. Plan jest do zrobienia na luzie i na nawet na hulajnodze, przynajmniej częściowo 😉

 

 

Sylwia Kołpuć
Sylwia Kołpuć
spostrzegawcza, trochę nieśmiała, podatna na nastroje i klimaty, ze skłonnościami do zachwytu i melancholii, autorka większości tekstów na blogu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *