Jak znaleźć kemping w USA?

Jeśli to czytasz to bardzo się cieszę, bo to znaczy, że planujesz wybrać się na kempingową wyprawę do Stanów, a ja już wiem jak bardzo Ci się to spodoba. I się cieszę. Jak wrócisz daj znać czy miałam rację, a teraz przeczytaj jak znaleźć kemping w USA i co znajdziesz na kempingu.

Kempingów jest tu jak mrówków

W Stanach kempingowanie jest bardzo popularne, a co za tym idzie, jest łatwe. Kempingów jest dużo, mają bardzo różny standard, ale o tym później. W każdym razie jest ich na tyle dużo, że ze znalezieniem jakiegoś nie powinieneś mieć problemu.

Jak znaleźć kemping?

Przy pomocy aplikacji, które zaraz pokażę, albo na czuja 😉 Z tym na czuja, to żart (choć nam się raz udało). Czasem kempingi są tak blisko siebie, że wystarczy po prostu uważać na znaki.

Ale tak na poważnie to przyda się aplikacja. Polecamy dwie. W obu znajdziesz najbliższy kemping w trybie offline i sprawdzisz co ten kemping ma a czego nie ma. Jak to działa pokazuję i objaśniam.

Wikicamps USA

Aplikacja jest darmowa i działa w trybie offline (jeśli chodzi o najważniejsze funkcje). Kempingi w Twojej okolicy wyświetlą się na mapie, a kiedy klikniesz konkretny zobaczysz szczegóły danego kempingu: adres, stronę www, co się na nim znajduje (czy jest dostęp do bieżącej wody, Wi-Fi, czy są prysznice). Jeśli masz zasięg zobaczysz oceny innych osób, które odwiedziły kemping i z komentarzy dowiesz się ile kosztuje. Bardzo wygodna aplikacja.

iOverlander

Jest w zasadzie bardzo podobny do Wikicamps jeśli chodzi o szukanie kempingu. W iOverlanderze znajdziesz poza oficjalnymi kempingami też kempingi samozwańcze albo inne miejsca, gdzie rozłożysz namiot za darmo. Jeśli sam odkryjesz takie miejsce też możesz je dodać do tej aplikacji.

Co może być na kempingu a czego może nie być

Jak widzisz w zrzutach z aplikacji, przy konkretnych kempingach wyświetlają się ikonki oznaczające pewne udogodnienia lub ich brak. Standard kempingów jest bardzo różny. Na kempingu zawsze znajdziesz grilla i ławkę, może nawet z zadaszeniem. I czasami to już będzie wszystko (nie licząc kibla). A czasami kemping nie będzie różnił się od hotelu jeśli chodzi o funkcjonalność: pralnia, prysznice, kempingowy sklep, Wi-Fi, ujęcia wody i kontakty przy każdym miejscu kempingowym. Przy czym ten najlepiej wyposażony wcale nie musi być najdroższy, ani nie musi być tym, który spodoba Ci się najbardziej.

 

Jeśli chodzi o ikonki to zwróć uwagę na to, czy kemping, który wybrałeś przyjmuje namiotowiczów. Niektóre kemping są dostępne tylko dla kamperów czyli jak mówią z Stanach RV. Zazwyczaj takie kempingi są droższe więc i tak pewnie nie będą Cię interesowały.

Rezerwować czy nie rezerwować

Nie rezerwować. My rezerwujemy tylko pierwszy nocleg a potem: się zobaczy gdzie damy radę dojechać, w którą stronę w ogóle będziemy jechać. Rezerwowanie ma taki plus, że masz pewność, że na kempingu będzie miejsce, ale ma ten minus, że jak będziesz chciał zmienić plany, albo trzeba będzie zmienić plany, co może się zdarzyć zwłaszcza w podróży z dzieckiem, to cały kalendarz rezerwacji Ci siada i możliwe że będziesz musiał ponieść jakieś koszty. Albo może się okazać że będzie za gorąco na spanie w namiocie (znowu zwłaszcza jeśli jesteś z dzieckiem) i rozsądniej będzie zatrzymać się w hotelu. Poza tym sztywna rezerwacja pozbawia cię elastyczności i spontaniczności, albo bardzo je utrudni.

No dobra a co jak miejsca nie będzie? Nie będę oszukiwać, to się może zdarzyć. Nam się zdarzyło raz na początku naszej wyprawy Z 4 – latkiem przez Amerykę w Morro Bay. W Ameryce był akurat wtedy długi weekend, no i ten kemping był na plaży nad Pacyfikiem, więc rozumiecie. Następnej nocy było ciasno, ale dostaliśmy ostatnie miejsce niedaleko Sequoia National Forrest. Na 14 nocy w namiocie tylko raz odbiliśmy się od szlabanu. Poza tym jednym razem, nawet jeśli na pierwszym kempingu nie było miejsca to znajdowaliśmy miejsce na kolejnym.

Zatłoczone są też kempingi znajdujące się bezpośrednio w Parkach Narodowych. Miejsca nie było w Zion  i w pierwszym kempingu przy Szlaku 100 Gigantów w Sekwojach, a w Monument Valley zostało tylko miejsce na RV (droższe). Ale sprawdzasz wtedy następny najbliższy kemping w aplikacji i tam próbujesz. Nad Wielkim Kanionem, w Joshua Tree National Park w ogóle nie mieliśmy problemu z miejscem. A w Death Valley cały kemping był wolny 😉 Tak na poważnie często spaliśmy na kempingu, gdzie oprócz nas nie było prawie nikogo.

A jeśli się zdarzy, że w 10 najbliższych kempingach nie ma miejsca, co jest bardzo mało prawdopodobne, a nie chcesz ratować się hotelem, to Walmart pozwala nocować (w samochodzie, bo na betonowym parkingu ciężko wbić śledzie ;)) na swoim parkingu. Tylko we Flagstaff (niedaleko południowej krawędzi Wielkiego Kanionu) nie pozwalają. Nie wiemy dlaczego.

Jak płacić i ile się płaci?

Ceny za kemping są różne i zależą od np. lokalizacji (np. blisko do Monument Valley), infrastruktury (woda, prysznice, Wi-Fi), czy czynnika posiadania widoku na ocean. Ceny za kemping zaczynają się nawet od kilku dolarów za noc. Za najtańszy kemping zapłaciliśmy 3,5 $ za noc (zniżka z 7 $ na Annual Pass – co to jest, za ile i jak kupić, przeczytasz tu: Parki Narodowe w Stanach – ile to wszystko kosztuje?). Najdroższy nasz kemping kosztował 35 $. Średnio trzeba liczyć 20 $.

Cena na terenie jednego kempingu też może się różnić. W Carlsbadzie za miejsce w pierwszym rzędzie od oceanu płaci się 50 $, miejsca bez widoku na zachód słońca kosztują 35 $ (to właśnie ten najdroższy kemping, na którym byliśmy).

Jak płacić: w biurze jeśli jakieś jest, często biuro jest w pobliskim sklepie, czasem u gospodarza kempingu: to taki koleś, który na kempingu „mieszka” i się nim opiekuje, jak Bob, którego poznaliśmy na kempingu koło lasu Sekwoi (z nami na zdjęciu). Często też płaci się samoobsługowo. Wypisujesz swoje dane i dane samochodu na kopercie i na kempingowym kwicie, wkładasz odpowiednią kwotę do koperty, kopertę zaklejasz i wrzucasz do skrzynki a kwit przyczepisz do słupka przy twoim miejscu kempingowym. Zrobione.

Jak wybrać miejsce pod namiot?

To proste: uważaj, żeby nie zająć czyjegoś miejsca. Brzmi to może głupio, ale czasem to, że miejsce jest już zajęte poznasz tylko po tym, że na słupku z numerem miejsca wisi karteczka. Ktoś mógł pojechać oglądać widoki, skakać do rzeki czy polować z aparatem na łosie i na kemping wróci dopiero wieczorem.

To tyle, mam nadzieję, że te informacje pomogą Ci w podróży. A może znasz inne patenty na łatwe znalezienie kempingu? Albo sposoby na to jak sobie życie na kempingu ułatwić? Daj nam znać w komentarzu 🙂 A w kolejnym wpisie zajmiemy się hotelami. A konkretnie jak znaleźć hotel, w którym nie dopłacisz za nocleg dziecka.

 

 

 

 

 

Sylwia Kołpuć
Sylwia Kołpuć
spostrzegawcza, trochę nieśmiała, podatna na nastroje i klimaty, ze skłonnościami do zachwytu i melancholii, autorka większości tekstów na blogu

2 Komentarze

  1. Sylwia napisał(a):

    Bardzo przydatny wpis, mam nadzieję, że niedługo skorzystam z Waszych porad 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *