fbpx

Jak się dostać na pustynię w Dubaju?

Jak się dostać na pustynię w Dubaju? Okazuje się, że to wcale nie jest taka prosta sprawa. Wyobrażałam sobie, że wystarczy wyjechać trochę za miasto i już. Przecież Dubaj zaciekle walczy, wylewając codziennie hektolitry wody na park i skwery, żeby się tą pustynią z powrotem nie stać.  No i jest pustynia, znaleźć ją nie trudno, ale jak się tam dostać to już zupełnie inna historia.

Ogrodzona pustynia

Znaleźć pustynię to nie sztuka, bo ona jest tu niemal wszędzie, tylko wzdłuż dróg i autostrad ciągną się kilometrami metalowe płoty. I za nimi czasem zauważysz wielbłądy, czasem jakieś prowizoryczne domy, jeżdżące po wydmach samochody, ogniska przy których bawi się grupa kilkudziesięciu osób. Tylko jak oni się tam dostali? Znamy kilka miejsc i sposobów na to jak się dostać na tą drugą stroną płota.

Ale zanim o tym gdzie można ten płot pokonać, najpierw powiemy Wam dlaczego w ogóle warto.

Pustynia

Pustynia pustyni nie równa. Ostatnio mieliśmy okazję odwiedzić różne pustynie: Mojave, Sonora, Chihuahua i tę tutaj w Emiratach. Niektóre pustynie nie przypominały za bardzo pustyni z naszych wyobrażeń: bezkresnego morza piasku. Na wielu gęsto rosną krzewy i kaktusy, a czasem w ogóle trudno o piasek, jest tylko spękana gleba. Ale ta w Dubaju jest właśnie tą pustynią, którą pojawia się przed oczami kiedy ktoś powie: pustynia. Pola złotego, drobnego pyłu.

Po tym jak pustynia jest tu wykorzystywana, że wieczorem zamienia się w miejsce spotkań i rozrywki widać, że to ważne miejsce. Już wcześniej przekonaliśmy się, że wydmy to świetne pole do zabawy (Domowe ZOO Szejka Dubaju). Ale byliśmy tylko my troje i wielbłądy w oddali i nic więcej poza piaskiem. Pustynia kojarzy się z odosobnieniem, samotnością i chwilą ucieczki przed miastem. Tymczasem kiedy jedziesz przez pustynię wieczorem nie widzisz nieprzyjaznego ekosystemu, ale miejsce rodzinnych spotkań, męskich wieczorów i dobrej zabawy. Pustynia jest wtedy głośna, oświetlona światłami samochodowych reflektorów i ognisk.

Sposoby na pustynię

Jazda. To nie z naszym autem z wypożyczalni, ale to na pewno popularna rozrywka, o czym świadczą ślady opon przecinające piasek. Pustynia jest zjeżdżona do tego stopnia, że kiedy zboczysz mieniące się w słońcu fale piasku, będziesz chcieć nacieszyć się tym widokiem. Jeśli masz porządny samochód z napędem na cztery koła to masz już pomysł na to jak spędzić czas na pustyni. Na pustynię warto jeździć na dwa samochody, żeby w razie kiedy jeden zakopie się w piasku, drugi mógł pomóc. Znajomy opowiadał nam, że kiedyś miał taką przygodę. Byli jednym samochodem, ale na pomoc przyszli im inni kierowcy zażywający jazdy po pustyni. Tutaj pustynia nie jest raczej wyludniona, ale nigdy nie wiadomo kiedy ktoś wybierze się akurat w twoim kierunku, więc warto zachować ostrożność. Nie skręcać gwałtownie i nie hamować pod górę 😉

Spacery. A szerzej: spacery, skakanie po wydmach, wielka zabawa w wielkiej piaskownicy. Muszę przyznać, że ten sposób korzystania z pustyni dostarczył nam więcej radości niż mogliśmy się tego spodziewać. Możliwość sturlania się ze złocistej, ciepłej góry piachu obudzi wspomnienia z dzieciństwa chyba w każdym. Jedynie trzeba przedostać się na drugą stronę płotu.

Ogniska są w większości miejsc zakazane, co nie przeszkadza w tym, że 10 metrów za znakiem informującym o zakazie stoi mały dostawczak załadowany powiązanymi sznurkiem polanami drewna, do którego co chwila podjeżdżają kolejne terenowe wozy, żeby to drewno kupić. A jeszcze kilka metrów dalej ogniska rozpalają się praktycznie jedno obok drugiego. My wybraliśmy opcję pikniku. Wigilijna sałatka zjedzona na pustyni to w sumie dość ciekawy pomysł na wieczór. Czy wybierasz się na piknik czy pod namiot pamiętaj, że pustynia to też ogromny tor rajdowy, więc wybierz takie miejsce, żeby nie zostać rozjechanym. Niech będzie Cię widać już z daleka.

Na pustynię można się też wybrać z organizatorem. Nie musisz się martwić o wybór miejsca czy rozrywki. Organizowane są przejazdy dżipami po pustyni a nawet dwudniowe wypady z tradycyjną arabską kolacją i nocą pod namiotem na pustyni. Na takiej wycieczce nie wylądujesz tak jak my w domowym ZOO Szejka zamiast w rezerwacie oryksów (co może być i plusem i minusem). No i jeśli nie masz wynajętego odpowiedniego samochodu, to może być jedyny sposób na przejażdżkę po wydmach. My nie korzystaliśmy z takich organizowanych wypadów na pustynię, więc nie wiem czy są warte polecenia. Na pewno da się znaleźć ofertę w przystępnych cenach.

Po drugiej stronie płotu

Poniżej na mapie znajdziecie miejsce gdzie wybraliśmy się na piknik. Tutaj za płotem zostawili naprawdę kawał terenu. Jeśli masz samochód z napędem na cztery koła to będzie łatwiej. Wystarczy zjechać z drogi tam gdzie zobaczysz ślady opon na piasku. Pojeździć można w Ras Al Khor, do niedawna też w Al Qudra (chociaż zakazy zakazami, ale wiele osób dalej jeździ tu po pustyni).

Jeśli masz taki najtańszy samochód z wypożyczalni jak my to szalony rajd po piasku odpada. Ale można zostawić samochód w bezpiecznym miejscu przy drodze i pójść na spacer. Na spacerze po pustyni byliśmy też w Al Qudra (Al Qudra Lake) i  w okolicach prywatnego ZOO Szejka Dubaju.

 

Sylwia Kołpuć
Sylwia Kołpuć
spostrzegawcza, trochę nieśmiała, podatna na nastroje i klimaty, ze skłonnościami do zachwytu i melancholii, autorka większości tekstów na blogu

2 Komentarze

  1. Ania napisał(a):

    My byliśmy na pustyni z birem podróży właśnie dżipami 😉 super sprawa tylko nie dla mnie bo ja mam chorobę lokomocyjna i mało tam nie umarłam 🙂 połowę kobiet wymiotowało tak nam dali popalić 🙂

    • Sylwia Kołpuć napisał(a):

      My naszym autkiem z wypożyczalni nie odważylibyśmy się wjechać na wydmy, bo po kilku metrach pewnie byśmy się zakopali, ale to na pewno przygoda dla osób o twardych żołądkach 🙂 my dżipami śmigaliśmy po pustyni w USA i nieźle trzęsie, my na szczęście jesteśmy dość 🙂 ale warto mieć to na uwadze zdecydowanie wybierając taką formę rozrywki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *