Ile kosztuje miesięczna podróż do USA z dzieckiem?

No dobra, dużo mówimy o tym jak fajnie jest w tej Ameryce. Ale ile to wszystko kosztuje? Co wyprawa, co rodzina to inny kosztorys i trzeba brać na to poprawkę, ale przed wyjazdem jakoś musisz oszacować ile kasy po powrocie będzie brakowało w portfelu. Nasza wyprawa nie była może bardzo tania: nie spaliśmy na dziko, obiady często jedliśmy w restauracjach, czasem korzystaliśmy z rozrywek. Ale też nie chodziliśmy po drogich parkach wodnych czy parkach rozrywki, nie wybrzydzaliśmy jeśli chodzi o hotele i sporo spaliśmy na kempingach. Uważam, że koszty jakie ponieśliśmy są optymalne i mogą być miarodajne jeśli planujesz podobny wyjazd. No to ile kosztuje miesięczna podróż do Stanów trzyosobowej rodziny? Jakie są składowe tych kosztów? Jaką kwotę trzeba liczyć na głowę i czy ta kwota zależy od tego ile lat ma ta głowa? Tego dowiesz się w tym poście.

Loty

To temat rzeka. Można kupić bilet w dwie strony do Los Angeles za 1700 zł, a można za 4000 zł. Wszystko zależy od tego kiedy lecicie i jak się sprzedają bilety na konkretne loty. My za bilety do LA linii Lufthansa z przesiadką we Frankfurcie zapłaciliśmy 6867 zł (czyli 2298 zł na osobę za lot w dwie strony). Wiek Igora zupełnie nie wpłynął na cenę biletu, który kosztował dokładnie tyle samo co nasze bilety. Dzieci poniżej 2 roku życie (tzw. infanty) nie mają swojego fotela w samolocie i ich bilety są tańsze lub nawet darmowe. Po przekroczeniu 2 roku życia o zniżkach można zapomnieć (czasami się zdarza zniżka dla dzieci ale bardzo drobna – około 10% ceny biletu).

Samochód

Pamiętaj, że koszt wynajmu samochodu to też koszt jego ubezpieczenia. I z tym właśnie kosztem może być różnie, bo cena podana przy rezerwacji mogła nie uwzględniać ubezpieczenia, albo uwzględniać jedynie podstawowy pakiet. Pracownicy wypożyczalni mogą nas przekonywać, że dodatkowa polisa jest obowiązkowych (co nie jest prawdą) i możemy być zaskoczeni gdy końcowa cena będzie dwukrotnie wyższa niż ta podana przy rezerwacji. Pełne ubezpieczenie praktycznie podwaja cenę wynajmu. Osobnym tematem jest znaczenie słów ‚pełne ubezpieczenie’, ale nie będziemy się teraz na tym skupiać. Ważne jest to, że nie mamy obowiązku wykupywania dodatkowych ubezpieczeń.

My za sam wynajem samochodu (full size SUV – Kia Sorento) zapłaciliśmy $1051. Zdecydowaliśmy się na wykupienie ubezpieczenia Damage Waiver, znoszącego naszą odpowiedzialność za uszkodzenia auta do zera (w opcji wyjściowej odpowiadamy za szkody do około $2000). Koszt $522. Czy to było potrzebne? Nie uznałbym tego za błąd, ale raczej potrzebne nie było. Następny razem bierzemy bez dodatkowych ubezpieczeń.

Jak samochód, to też paliwo. Ceny benzyny wahały się od $3.5 w Kalifornii do $2.2 w Nowym Meksyku. W sumie przejeżdżając około 5 tysięcy mil (dużym siedmioosobowym samochodem) wydaliśmy $476.

Nocleg

Podczas tej wyprawy 15 nocy spędziliśmy w hotelach (nazwijmy je ‚budżetowymi’ czyli zdarzały się naprawdę fajne za dobrą ceną, a zdarzały się… mniej fajne) i 14 nocy na kempingach. Na kempingu płaci się za cały Site (miejsce na samochód, namioty itp). Bardzo się to opłaca przy podróżowaniu większą grupą, ponieważ cena za 8 osób może być ta sama co za 2 osoby. W hotelach w większości przypadków mieliśmy dwa duże łóżka (drugie łóżko często nie powoduje wzrostu ceny za pokój, o tym jak znaleźć taki pokój przeczytasz tu: Tani hotel w USA. 5 rzeczy, które musisz wiedzieć podróżując z dzieckiem). Czyli tyle samo kosztowałby nas taki nocleg gdyby były z nami jeszcze dwie osoby dorosłe. Tylko byłoby mniej wygodnie, bo Igor musiałby wskoczyć do nas (razem z Dinusiem).

Za hotele zapłaciliśmy $1286 (15 nocy). Najtańszy (i chyba najlepszy) kosztował $56 (Tucson, AZ), najdroższy $117 (Morro Bay, CA). Średnia cena za noc ~$80.

Za kempingi zapłaciliśmy $285 (14 nocy). Najtańszy kosztował $3.5 (Three Rivers, NM), najdroższy $35 (Carlsbad, CA). Średnia cena za noc ~$22.

Jedzenie

Jeżeli śpisz na kempingu i masz kawałek garnka i palnik, jedzenie będzie tą rzeczą, na której najłatwiej zaoszczędzić.

My obiad przeważnie jedliśmy w restauracjach (na odludziach zazwyczaj nie było wielkiego wyboru, co nie znaczy, że nie można było w takich miejscach dobrze zjeść) oraz niedrogich sieciówkach (dobrze i niedrogo zjesz w Chipotle – około $8 za danie). Resztę przygotowywaliśmy sami w naszej polowej kuchni :).

Łącznie na jedzenie wydaliśmy $1136 – wliczając około 30 posiłków w restauracjach i sieciówkach, a także zakupy w sklepach spożywczych.

Inne

Ponieśliśmy także dodatkowe wydatki na wejściówki do parków, parkingi, olejki z filtrem, bilety na mecze, fotelik samochodowy czy lokalną kartę sim. Wszystkie te dodatkowe koszty wyniosły $657. Lista jest dość długa dlatego poniżej umieszczam najważniejsze pozycje:

Pamiątki zabrane do Polski

To bardzo indywidualna sprawa i chyba nie warto tego ujmować w ostatecznym podsumowaniu, ale na pewno warto wspomnieć. My magnesy, obrazki, tablice i inne pamiątki przywieźliśmy rok temu. Tym razem mieliśmy tylko jeden cel. Nie kupowaliśmy żadnych pamiątek ani prezentów aby chociaż trochę zrównoważyć pewien wydatek…

Podsumowanie

Przed wyjazdem kupiliśmy dolary osiągając średnią cenę 3.67 zł, i do ostatecznej kalkulacji posłużymy się tym kursem.

Loty: 6867 zł

Samochód: $1051 + $522 + $476

Nocleg: $1286 + $285

Jedzenie: $1136

Inne: $657

Razem6967 zł + ($1051+$522 + $476+$1286+$285+$1136+$657)*3.67 zł = 26832 zł

W przeliczeniu na osobę na tydzień: 2236 zł

No to teraz jak się do tych kosztów ma fakt, że podróżowaliśmy z dzieckiem?

A no w zasadzie nijak. Koszt podróży Igora nie był ani droższy, ani tańszy niż koszt przypadający na nas: dorosłych. Może przyrobiliśmy kilka dolarów na wejściówkach do Muzeum czy na mecze, ale po drugiej stronie są koszt np. fotelika samochodowego, lub niektórych posiłków czy noclegów (wiadomo głodny dorosły to mniejszy problem niż głodne dziecko, albo o ile dorosły śpiąc w namiocie kiedy jest gorąco co najwyżej się spoci, to dla dziecka noc w takich warunkach może być nawet niebezpieczna, więc dwa razy odpuściliśmy kemping właśnie ze względu na bezpieczeństwo Igora). Czyli wychodzi na 0. Tak przy okazji Igorowi ta koncepcja pewnie przypadłaby do gustu, bo potwierdza, że jest już prawie dorosły.

Czy to dużo?

Wiadomo 27 tys. to generalnie dużo kasy, można kupić samochód. Ale tyle taka impreza kosztuje. Do wydatków podchodziliśmy racjonalnie więc myślę, że możecie się spokojnie posiłkować tym zestawienie żeby oszacować koszty Waszych przyszłych wypraw.

Grzegorz
Grzegorz
Grzesiek - pragmatyczny, do bólu logiczny, twardo stąpający po ziemi programista i planista podróży, naczelny fotograf bloga

6 Komentarze

  1. Before We Get Old napisał(a):

    Świetne podsumowanie kosztów! To musiała być świetna przygoda takie gotowanie na kuchence z pięknymi widokami na USA 🙂

  2. 101CountriesBefore50 napisał(a):

    Nawet na dwóch meczach byliście 😉 Super! Bardzo ciekawe podsumowanie. Na pewno wielu się przyda. Może kiedyś i nam 😉

    • Sylwia Kołpuć napisał(a):

      Oby, trzymamy kciuki za wszystkie pozostałe 50 kierunków podróży 😉 a w razie czego polecamy baseball

  3. Robert Szwajkowski napisał(a):

    Cześć. Dzięki za info. Przyda się. Musze przyznać że kalkulacja wszystkiego nie jest łatwa ale bardzo konieczna. Sporo z tym zabawy. No i jeszcze po powrocie do Polski trzeba mieć coś w portfelu. Na pewno skorzystamy z Waszego doświadczenia.

    • Sylwia Kołpuć napisał(a):

      Cześć Robert, miło Cię tu spotkać na blogu 🙂 masz rację przygotowanie finansowe to podstawa, a dobrze jest szacować na postawie rzeczywistych kosztów. Im więcej danych i doświadczeń tym można to przewidzieć dokładniej i uniknąć niespodzianek (a doświadczenia masz sporo 😉 i my Ciebie też możemy się radzić). A przede wszystkim to warto się pilnować, żeby nie było trzeba płacić za mandat 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *