Hatta: wizyta u Beduinów i deszcz na pustyni

Dubaj jest kobietą. Rok temu uwiódł nas przepychem i luksusem w stylu „Pretty Woman” (kilk), a tym razem co dzień zaskakuje swoją zmiennością. Dopiero zachwyciła nas pełna życia Deira ( klik) a teraz wystarczyło oddalić się kilka kilometrów od miasta by zobaczyć jeszcze inne oblicze Dubaju. Takie pokryte piachem i górami, bez konstrukcji z betonu i szkła, za to z wielbłądami, zagrodami z pali i falistej blachy i wioską beduinów. A nie dość, że zmienna, tajemnicza, to jeszcze kapryśna kobieta z tego Dubaju, aż nas w tej wiosce beduinów oblała deszczem.

 

Hatta

Hatta to małe miasteczko położone w górach Hajar. To eksklawa Dubaju, taka dubajska Alaska: jest częścią Dubaju, ale żeby dostać się do Hatty trzeba opuścić Dubaj i przejechać przez inne emiraty: Szardżę i Adżman. Z Dubaju to około 1,5 godziny drogi, które warto poświęcić by przekonać się, że w Dubaju też są góry, za to nie ma ani trochę miasta, a już zwłaszcza takiego z jakim Dubaj się kojarzy.

Hatta Heritage Village

W Hattcie jest ciekawy skansen beduińskiej wioski. Częścią skansenu są dwie obronne wieże z 18 wieku i stary cmentarz. Są tu małe beduińskie chaty z dachami z liści palmy, które o dziwo świetnie dają sobie radę z deszczem i co osobiście mieliśmy okazję przetestować. Są też bogatsze domy, w których stoją łóżka z baldachimami i piękne zdobione komody. A do tego zero turystów, i opłata za wejście też zero.

Jako, że wioska Beduinów to doskonałe miejsce, żeby pogadać o beduińsko-arabskich obyczajach m. in. dlaczego na Emirów wszyscy mówią, że to Szejkowie i dlaczego kobieta o swój honor musi dbać baczniej niż mężczyzna, pogadaliśmy sobie o tym na filmie.

Hatta Dam – tama w Hattcie

Tamę w Hattcie zbudowano żeby zabezpieczyć miasto przed powodziami. No ok, w Dubaju pada może ze dwa razy w roku, ale tu w górach pada częściej (dlatego Szejk zlecił projekt badawczy czy takich gór nie dałoby się zrobić bliżej miasta gdzie przydałoby się więcej wilgoci). Ziemia jest tu sucha jak pieprz i kiedy pada nie przyjmuje wody tylko wszystko spływa z gór, razem z kamieniami przez wadi do miasta. Wadi to suche doliny, które w czasie deszczu zamieniają się często w rwące rzeki. Do Wadi można się wybrać na off-road między górami, jest to tu popularne, ale trzeba sprawdzić czy akurat Szejk nie rozpyla nad Dubajem deszczu.

Budowa tamy spowodowała powstanie między szczytami gór Hajar zbiornika wody o pięknym turkusowym kolorze. Chociaż akurat na naszym filmie ten turkus jest trochę ciemniejszy ze względu na pogodę, ale i tak jest pięknie. Możliwe, że tylko my możemy zmarznąć na pustyni, ale gdyby Wam nie było zimno to można pokusić się o popływanie sobie kajakiem (o ile macie powyżej 16 lat, więc dla nas i tak ta opcja odpadała). Są jeszcze rowery wodne i łodzie w kształcie amerykańskiego pączka (linki i informacje o cenie w informacjach praktycznych niżej)

Góry Hajar nadają się też na górskie wędrówki, ale szlaki są słabo oznaczone, a właściwie wcale. Jeśli chcecie tu trochę połazić warto najpierw sprawdzić szlaki w internecie.

Niezależnie od atrakcji typu kajaki czy zwiedzanie beduińskiej wioski warto tu po prostu pobyć. Zobaczyć jak miejscowe dzieciaki jeżdżą po tamie rowerami, wspinają się na skały, jak Arabowie w złotych furach robią drifty na piasku pod tamą, jak wygląda małe gospodarstwo z dwiema krowami i kozą. Może na drodze natkniecie się na dwa samotne osły tak jak my, albo tak jak my nie wytargujecie nic na targu świeżych owoców.

Praktyczne informacje:

Droga do Hatty: do Hatty prowadzi kilka dróg, z czego jedna przez Oman. Jadąc przez Oman musicie mieć paszporty, upewnić się czy ubezpieczenie Waszego samochodu obejmuje wypady do Omanu, a jeśli nie, co bardzo prawdopodobne, trzeba będzie takie ubezpieczenie wykupić i zapłacić za wizę. Więc chyba lepiej będzie pojechać na około. To dodatkowo tylko jakieś 20 minut, a mniej kłopotu.

Hatta Heritage Village :

Kajaki na Hatta Dam: 

  • cena: kajak 60 AED od osoby bez limitu czasu (kajaki tylko jednoosobowe); rowery wodne 60 AED od osoby, lub 120 AED w zależności od opcji. Można też popływać na łodzi w kształcie donuta
  • www: www.hattakayak.com
Sylwia Kołpuć
Sylwia Kołpuć
spostrzegawcza, trochę nieśmiała, podatna na nastroje i klimaty, ze skłonnościami do zachwytu i melancholii, autorka większości tekstów na blogu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *