Diabelska kraina. Nawet jedno z miejsc nazywano Diabelskim Polem Golfowym. W zasięgu ponad 100 mil w każdą stronę tylko spiekota. Trudno o bardziej niegościnne miejsce, wszystko: to co kiedyś było ziemią, stały, piasek, zmieniło się w popękaną, ostrą i stwardniałą skorupę. Na samą myśl że możnaby utknać tam w upale dochodzącym do 50 stopni na dłużej niż 10 minut przechodzą ciary. Nawet jeśli jedzie się w klimatyzowanym samochodzie z bagażnikiem wypchanym butelkami z wodą. Diabelsko straszne a jednak też diabelsko piękne.

Ze względu na warunki trzeba odjechać. Zdrowy rozsądek przyjmuje to do wiadomości, choć widoków żal. Ale na osłodę przed nami VEGAS!