fbpx

USA #8 – Dzień 5 – Gorąco jak w piekle, czyli Death Valley

Nie było łatwo, trochę pomógł przypadek ale znaleźliśmy miejsce na kempingu.
Grill był na śniadanie zamiast na obiad, wieczorem skąpaliśmy się w deszczu zamiast pod prysznicem, a rano w rzece a nie w wannie. Trochę to nie po kolei ale dla nas idealnie. A potem wyruszyliśmy ku Dolinie Śmierci. Diabelskie i pięknej. Zobaczcie:

 

 

Sylwia Kołpuć
Sylwia Kołpuć
spostrzegawcza, trochę nieśmiała, podatna na nastroje i klimaty, ze skłonnościami do zachwytu i melancholii, autorka większości tekstów na blogu

2 Komentarze

  1. Piotr Faryna napisał(a):

    Dolina jest dokładnie taka jak w opisana folderze parkowym. Warto zobaczyć i Zabriskie i Pallettte i Badwater. W zależności od czasu i pogody można spędzić 3 godziny a można cały dzień. Robi wrażenie tak czy owak. Jak bylismy w maju to było mniej jak 30 stopni i zwiedzało sie komfortowo.

    • Sylwia Kołpuć napisał(a):

      Kiedyś nie sądziłam, że powiem, że 30 stopni to przyjemny chłodek 😉 mieliście super warunki, zazdroszczę, bo Dolina jest piękna i pozostał nam niedosyt.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *