Al Qudra Lake – oaza w Dubaju

Al Qudra Lake to jezioro na pustyni Saih Al Salam w Dubaju. Co prawda stworzone sztucznie, ale wiadomo, na pustyni ciężko o wodę, więc jakoś bym się tego jeziora za bardzo nie czepiała w kontekście braku autentyczności (jest wielu większych winowajców tego grzechu). Zwłaszcza, że jezioro rzeczywiście stało się domem dla całych stad flamingów, łabędzi i jeszcze tak ze 130 innych gatunków ptaków.

Jezioro Al Qudra

Taka miejscówka na pustyni w Dubaju, niedaleko od miasta, z wielkim, rozlewającym się na 10 hektarach jeziorem i pięknymi ptakami – rewelacja. A jeśli jeszcze można by tam odpalić grilla, zrobić ognisko i rozstawić namiot byłaby bajka. I bajka była. Ale, jak to zwykle bywa, bajka się skończyła. Przynajmniej na razie. Al Qudra była jednym z najpopularniejszych miejsc na wypady pod namiot. I to właśnie ta popularności oraz śmieci i płoszenie zwierząt jakie ta popularność za sobą niosła spowodowały, że od niedawna Al Qudra jest zamknięta.

al qudra lake

Śmieci to prawdziwa plaga pustyni Saih Al Salam. I nie tylko tej pustyni, ale też gór Hajar i pewnie wielu innych miejsc. Władze podjęły walkę z plagą syfu: kiedy wjeżdżasz do gór Haja dostajesz do ręki worek na śmieci i ulotkę z informacją o wysokich mandatach, śmietniki rozstawiono prawie wszędzie, nawet tam gdzie nie pomyślałabym, że ktokolwiek mógłby się z jakimś śmieciem (czy bez) pojawić. Ale kiedy wejdziesz na wydmy pustyni i pomyślisz jaka piękna mogłaby być gdyby nie ten sandał wystający z piachu, czy tamten karton to wiesz, że na froncie śmieci Emiraty przegrywają. I uwierz, wcale nie przesadzam, pustynia, w niektórych miejscach, wygląd jak wysypisko delikatnie przysypane piachem.

Problemem Al Qudry, a raczej ptaków, które tam sobie mieszkają, były też głośne silniki samochodów. No i kiedy ktoś rozstawia namiot przed twoim gniazdem i jeszcze, nie daj Boże, grilluje kurczaka, też pewnie nie czujesz się komfortowo.

Dlatego od grudnia 2017 r. w Al Qudra nie wolno: rozpalać ognisk ani grilli, kempingować, śmiecić, wyprowadzać psów, pływać, łowić ryb, karmić zwierząt, polować, wjeżdżać pojazdami ani wycinać roślin.

Al Qudra jest zamknięta, ale jakoś się tam dostaliśmy…

I nie my jedyni. Po pierwsze dlatego, że informacja o zakazie wjazdu nie jest jeszcze powszechnie rozpowszechniona. Na wielu stronach internetowych gdzie Al Qudra wymieniona jest jako atrakcja, nie ma informacji o zakazie. Po drugie dlatego, że znak z wypisanymi zakazami jest mało czytelny i nie stoi w widocznym miejscu. Za to po drodze mija się tablicę z napisem „Al Qudra New Open”. Po trzecie dlatego, że nie każdy się tym zakazem przejmuje.

My raczej przejmujemy się zakazami, ale żeby się czymś przejmować najpierw trzeba o tym wiedzieć. Więc pojechaliśmy na Al Qudrę, ale nie ujechaliśmy daleko a ukazała się nam brama. Taka zbita z desek, nic wielkiego, ale jednak. Kiedy zawracaliśmy terenówka, która jechała za nami wjechała na wydmę i bramę ominęła. Widzieliśmy tylko jak Panowie z dżipa machając nam na pożegnanie i uśmiechając się do nas. Nasz wypożyczony samochód może i umiał jeździć po wodzie (Potop w Fujairah) ale z wydmami nie dawał sobie rady. Po prostu poszliśmy na spacer.

Widok tych pięknych ptaków jest naprawdę super. Ich głośne śpiewanie też jest miłe dla ucha, nie tyle ze względu na walory artystyczne, ale jak tak je słuchasz to masz przekonanie, że to dobre miejsce dla nich. Ciche, spokojne i może nie do końca naturalne, ale ich własne. A flamingi można teraz oglądać w Ras Al Khor.

Praktyczne informacje:

Wstęp: darmowy, choć wygląda na to, że przynajmniej na razie zabroniony. Chociaż na wielkim znaku z wrzeszczącymi na czerwono zakazami nie ma zakazu wstępu czy spacerowania. Już nie mówiąc o tym, że innymi zakazami nie każdy się przejmuje (sami widzieliśmy dużo naruszeń, a to był środek tygodnia, 10 rano). Ale kiedy nasi znajomi wybrali się któregoś wieczoru na Al Qudrę, zostali spisani przez policję.

Bez ryzyka mandatu flamingi zobaczysz w Ras Al Khor.

Za to całkiem niedaleko od Al Qudry można się dostać na pustynię, co, sądząc po ilości samochodowych śladów, też jest bardzo popularne.

Jest tu też długa na 86 km, utwardzona ścieżka rowerowa.

www: https://www.visitdubai.com/en/pois/al-qudra-cycling-track

Sylwia Kołpuć
Sylwia Kołpuć
spostrzegawcza, trochę nieśmiała, podatna na nastroje i klimaty, ze skłonnościami do zachwytu i melancholii, autorka większości tekstów na blogu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *